09 listopada, 2012

"opowieść dla przyjaciela"







Coraz częściej mam potrzebę pisania. Ostatnio coraz więcej piszę niż tworzę i nie wiem czy jest to spowodowane pogodą, która ewidentnie ma wpływ na to z jaką częstotliwością 'przelewam' to co czuję na klawiaturę/papier, czy może nauczyłam się z dystansem patrzeć na to co we mnie siedzi, tak naprawdę. Nie jest przecież łatwo opowiadać o swoich emocjach, w każdym bądź razie łatwiej w ten sposób, na blogu, niż patrząc prosto w oczy. Jesienią, przywołuję pamięć z powrotem, znowu nieubłaganie rozpamiętuje to co powinno już dawno się wypalić i pozostawić pustkę. Na zewnątrz, wewnątrz mnie, nie ma przecież pustych miejsc. Nie, nie wyrzekam się, ale dławię się przeszłością, a jeszcze gorzej reaguję na przyszłość. W zatroskanych oczach lustra widzę tylko przerażenie i głębokie niezrozumienie, mimo że zapewniasz,że jest inaczej. "(...) zazwyczaj sądzimy, że przyszłość powinna być piękniejsza i lepsza ".

Odchodził ode mnie zostawiając mnie bardziej samotną niż wtedy, kiedy nie było go jeszcze
, powołując się znów na Poświatowską. Paradoksalnie - dziś taki, a nie inny self.









16 komentarzy:

  1. Zarówno jedna forma Twojego przekazu jak i druga doskonale mi odpowiada, dlatego wcale nie zamierzam opuszczać Twojego bloga tylko dlatego, że piszesz - wręcz przeciwnie - wcale się nie dziwię, i wracać będę częściej :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję Sylwia, zawsze mogę liczyć na wiadomość od Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny makijaż! Pozdrawiam i zapraszam www.katejano.com

    OdpowiedzUsuń