04 lipca, 2014

Kamila Węgrzyniak



3 miesiące mojej fotograficznej przerwy zaowocowały totalną pustką na blogu. Ale już teraz wracam z pierwszymi wakacyjnymi kadrami. Zawsze czuję się niepewnie mając chwycić za aparat po dłuższej przerwie. Etapy wykonania takich "przełomowych" zdjęć mogę wyliczać i wyliczać. Pierwsze dni od momentu umówienia się na zdjęcia są etapem szukania inspiracji i jedną wielką ekscytacją, że w końcu będę miała co obrabiać i z czystym sumieniem nie będę musiała przeglądać starych folderów z nadzieją, że a nóż, może czegoś sprzed roku lub dłużej, jeszcze nie obrobiłam. Kolejny poziom, to ten najgorszy w moim mniemaniu - mowa oczywiście o kryzysie, który ma miejsce plus/minus godzinę przed zdjęciami. Czy podołam, czy jeszcze potrafię, a co jeśli zdjęcia nie wyjdą, nie zadowolą mnie w 100 procentach, a co gorsze - modelkę? Przerażenie potęguje zazwyczaj fakt, gdy przed obiektywem ma stanąć nowa twarz! Jednak z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że z fotografią jest trochę tak, jak z jazdą na rowerze - nie da się tego zapomnieć, bo przecież i w jednym i w drugim przypadku wszystko robi się automatycznie. Podczas zdjęć, nie zastanawiam się szczególnie nad ustawieniami i parametrami. Trzeci etap jest etapem samego wykonania. Cudowne uczucie współpracowania z drugą osobą, poznawania jej, wymiana poglądów i opinii, poznawania swoich oczekiwań. Wszelkie zwątpienia, które miałam dotychczas odchodzą w niepamięć.
Do zdjęć wspólnie z Kamilą wybrałyśmy miejsce, które oblegam stosunkowo za często podczas moich wojaży fotograficznych. W tym aspekcie chciałam czuć się pewnie podczas wykonywania zdjęć. I może faktycznie jest to do znudzenia, to ja za każdym razem wracam stamtąd z innym klimatem ujęć. Coś w tym miejscu jest niezwykłego, jednak kolejne zdjęcia, będą już w innej scenerii i klimacie.
Zdjęcia poniżej wykonałyśmy za to w dwóch różnych stylizacjach. Pierwsza, bardziej romantyczna odsłona Kamili i druga, bardziej kobieca, która nie ukrywam - bardziej przypadła mi do gustu.




Przed obiektywem Kamila Węgrzyniak / Jasło, 1.07.2014
Jeśli chcecie być na bieżąco - fanpage Natalia Dubiel - fotografia










6 komentarzy:

  1. Ostatnie zdjęcie po prawej stronie jest moim ulubionym z tej sesji! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bez obaw! Mam podobnie, zawsze ten kryzys godzinę przed sesją. Zadaje sobie pytanie czy dobrze je zrobię i czy nie zawiodę modelki, bo to chyba jest najgorsze...gdy ktoś czegoś oczekuje, wspaniałych zdjęć, a wychodzi klapa :( Ale później efekty są niesamowite! Jakby czarodziejska różdżka zadziałała i wszystko jest tak jakby się chciało :) Właśnie najlepsze jest poznawanie swoich modelek czasem nawet bardziej od tych zdjęć :) A co do sesji to piękna! Mi osobiście przypadła do gustu bardziej ta dziewczęca stylizacja, jest taka w moim klimacie :) Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę kolejnych, tak owocnych sesji jak ta :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandra, dziękuję pięknie za wyczerpujący komentarz i miłe słowa ! Trzymam kciuki za Twoje nowości! :*

      Usuń
  3. robisz naprawdę piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Natalia w końcu wróciłaś! Piękna sesja, jednak pierwsza stylizacja spodobała mi się ogromnie! :)
    Pozdrawiam Paulina Siwiec Fotografia! :)

    OdpowiedzUsuń