10 stycznia, 2015

Podsumowanie 2014




W ostatnim poście zarzekałam się, że folder "podsumowanie wakacji 2014" ukaże się "na dniach". Nie wyszło. I nawet specjalnie mnie to nie dziwi.. Częstotliwość pojawiania się tu nowości w roku 2014 to zdecydowanie zbyt małe liczby, by chwalić się nimi w podsumowaniu, prawie na łamach ogromnej (no dobra, przynajmniej mnie zadowalającej) publiczności. W ubiegłym roku dodałam tu 18 postów, na maxmodels/digarcie/photoblogu również nie było i nie jest lepiej, ale to już rytuał, że statystyki dodawanych zdjęć są i były większe w okresie wakacji, natomiast w pozostałych miesiącach totalnie fotografia schodzi na drugi, a nawet dziesiąty plan.
To zawsze było moją pasją, ale nie porównywałabym tego do końca do oklepanego powietrza. Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny - jak widać, da się bez tego żyć. Podsumowanie wakacji nie odbyło się, ale uwzględnię ten temat w podsumowaniu roku. Albo inaczej. Będzie to fotograficzne podsumowanie 2014, ale w dużej części właśnie wakacji, ponieważ wtedy z aparatem nie rozstawałam się najczęściej.

Zimą, ubiegłego roku wykonałam trzy/cztery serie zdjęć, które z perspektywy czasu, stwierdzam, że były naprawdę dobrymi ujęciami, przynajmniej miło odebrane zostały właśnie przez Was. W czasie wakacji natomiast spróbowałam zmierzyć się z fotografią reportażową. I z tego właśnie cieszę się najbardziej. Możliwość próbowania nowych rzeczy zawsze będą wpływać na zmianę perspektywy, czy po prostu kreatywność. Większa świadomość obrazu, tła, rzeczy najistotniejszych no i odpowiedni moment. Decydujący moment wręcz, dokładnie ten, który wyraża kwintesencje chwili, co wpłynęło na postrzeganie i rozwój współczesnego reportażu. „Fotografie wykonane wyrywkowo przez wędrujące oko” jak określił to Henri Cartier-Bresson, bo to oczywiście główny "powód" mojej rozprawy filozoficzno-technicznej na temat właśnie fotografii. Mimo braku jakiś specjalnych efektów mojej pracy, w tym roku zdecydowanie wzbogaciłam wiedzę na temat zdjęć. Trochę za sprawą Bressona, trochę za sprawą Susan Sontag i jej wspaniałego dzieła "O fotografii", trochę za sprawą przedmiotu "Język komunikatów wizualnych", a może właśnie głównie dzięki temu.

Wracając jednak do książki. Ponoć największa w historii książka poświęcona fotografii właśnie. Dzieło to, to zdecydowanie intelektualne podejście do znaczenia i funkcji zdjęć we współczesnym świecie. Polecam z całego serca. Duże nawiązanie do malarstwa, wiele ciekawych przykładów, które zdecydowanie wpływają na odbiór fotografii, przynajmniej w moim odczuciu.
Skoro była już książka, to polecę jeszcze film w tej tematyce. "Fotograf wojenny", bo to o nim właśnie mowa, poświęcony James'owi Nachtwey, uznawanego przez wielu za najlepszego w dziedzinie fotografii wojennej. Perfekcjonista o niesamowitym wysublimowaniu a jednocześnie mocnym charakterze. Film o człowieku, który stał się żywym świadkiem rzeczywistości, o fotografii tak wymownej, że jego skromność i małomówność ma swoje uzasadnienie zestawione kontrastowo. Ta pozycja wycisnęła masę łez, ale wzbogaciła również o dobre kilka dni kontemplacji. Szczerze zachęcam do oglądnięcia tego dokumentu, albo przynajmniej obejrzeniu zdjęć wykonanych przez James'a, które gwarantuje - zapamiętacie na długo, mimo że mam uzasadnione podejrzenia sądzić, że nie jest to zarówno moja, jak i Wasza działka fotograficzna.

W 2014 faktycznie dużo mniej skupiłam się na praktykowaniu pasji, ale wiem, że kiedy już wrócę do niej znowu, to efekty poparte będą większym przekazem, przede wszystkim większą świadomością dlaczego jest tak, a nie inaczej, właśnie ze względu na wszystkie te czynniki, o których pisałam wyżej. Myślę, że taka kolej rzeczy. Zaczynanie od fotografowania wszystkiego i wszystkich, trening przecież czynni mistrza, ot co. Ale z drugiej strony dobrze jest wcześniej czy później pogłębić właśnie tą teoretyczną stronę fotografowania. Cieszę się, że w tym roku, zaczęłam odczuwać przyjemność z tego, co wcześniej wydawało się trudne, a wręcz niepotrzebne.




Zima 2014
Aleksandra Antas / Paula Kmiecik / Kamila Kita






Reportaż / wakacje 2014









Kamila Węgrzyniak / wakacje





Natalia Klar / wakacje




Kamila Kita / wakacje





W większości, moje spotkania w celach fotograficznych z osobami w 2014 roku, nie były pierwsze. O tym, jakie znaczenie ma współpraca z ludźmi, którzy mają świadomość tego z czym się to je, nie trzeba nikomu tłumaczyć, kto choć trochę poznał już ten świat. Rozpisywałam się już na ten temat niejednokrotnie, więc powielanie treści byłoby co najmniej bezsensowne. Ale dziś, mogę się już pokusić o stwierdzenie, że tak - efekty w takich przypadkach są po prostu lepsze. Aby potwierdzić to, o czym mówię przypomnę dwie serie zdjęć z myślę dobrze już znaną na moim blogu Aleksandrą Antas:






Kolejnym przykładem są efekty ze spotkań z niesamowitą Martą Skrzyszowską:






Marta Skrzyszowska / Gosia Kwiatkowska






Ania Gadzała / wakacje




Cieszę się, że końcówka ubiegłego roku również dała mi możliwość spróbowania czegoś, w czym nie do końca czuję się jeszcze pewnie. Fotografia dziecięca to również przestrzeń, którą jeszcze traktuję jako wyzwanie, próbę zmierzenia się z czymś nowym, mimo że nie pierwszy raz tego typu zlecenia zostały mi powierzone.




"Mądrość zebrana przez lata nauczyła mnie, że każde doświadczenie jest nowym odkryciem" i na tych słowach chciałabym zakończyć podsumowanie 2014. Mam nadzieję że za rok powspominam tu znowu z takim samym zaangażowaniem, podzielę się z Wami tym, co mnie inspirowało i skłaniało do przemyśleń, w końcu, że obejrzycie więcej fotograficznych historii w moim wykonaniu, z których to efektów będę zadowolona jak nigdy. Dziękuję tym, którzy dotrwali do końca, a bloga odwiedzają regularnie!

Pozdrawiam najmocniej, Natalia.








5 komentarzy:

  1. Aj, tyle pięknych sesji wykonałaś w 2014 roku <3 Oby w 2015 było ich jeszcze więcej Kochana :* Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia,zdolniacha z Ciebie :D
    mogę prosić o klikanie w link do płaszcza w moim nowych poście ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Olą robisz zawsze genialne sesje, czekam na kolejne efekty Waszej współpracy :)
    PS. Czasem dłuższa przerwa naprawdę robi dobrze, zazdroszczę Ci jej :)

    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia robisz. Masz naprawdę talent. Zapraszam cię na konkurs http://moniqqus.blogspot.com/. Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń