26 maja, 2015

strange air



Lubię tu wracać, kiedy chcę się z Wami czymś podzielić nie dlatego, że wypada.. że zdjęcia zrobiłam miesiąc temu, więc może by je w końcu umieścić. I nie dlatego, że goni mnie czas i pasuje chociaż raz w miesiącu zostawić tu po sobie ślad. Lubię tu wracać, kiedy mimo właśnie tego braku czasu, czuję potrzebę po prostu tu być, wyrzucić to co siedzi we mnie, co jest równoznaczne z opublikowaniem zdjęć, które są odzwierciedleniem tego, co naprawdę dzieje się w mojej głowie. A że przy okazji nie zalegają w folderach miesiącami.. Takie powroty lubię. Nawet gdy selfy nie są idealne, a do szczytowania (?) technicznego sporo im brakuje. Podobnie jak mi - brakowało ostatnio właśnie tego typu ujęć. Dopiero pisząc tu uświadamiam sobie za każdym razem, że brakuje mi również tego miejsca, podejmując działania z mniejszym lub większym zapałem.
Miejsce, które nie ogranicza w żaden sposób, do którego mogę wrócić zawsze, niezależnie od sytuacji, od poziomu pisania czy fotografowania, pewnie również ludzie, chociaż garstka, którzy są tu często, chociaż anonimowi - ich obecność odbija się w liczbach statystyk. Po prostu dziękuję Wam i nie obiecuję poprawy i nawet nie proszę o rozgrzeszenie.


"Być może lepiej dla nich, że dotrą do granic i zrozumieją jak ważne jest, aby się odważyć, by rozmawiać z nieznajomymi, by nauczyć się gdzie można spotkać ludzi, aby unikać wracania do domu z zamiarem oglądania telewizji lub czytania książki – jeżeli tak nie zrobią, przestaną dostrzegać jakie życie ma znaczenie, samotność stanie się wadą, a długa droga powrotna do obcowania z innymi ludźmi nie zostanie nigdy odnaleziona".




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz