17 września, 2017

Marta Skrzyszowska


                Zdjęcia z Martą wykonałyśmy jeszcze pod koniec sierpnia, ale aura za oknem (która zresztą idealnie wpasowuje się w nastrój poniższych kadrów) i trochę wolnego czasu to wypadkowe stworzenia nowego posta. Klimat zdjęć? Trochę nostalgiczny, lekko industrialny, dla niektórych PRL'owski, czyli coś zupełnie nowego w moim portfolio. Muszę przyznać, że zdecydowanie lepiej czuję się łapiąc w kadrach całkowicie odmienny klimat i fotografując w zdecydowanie innych warunkach. 
Przez długi czas myślałam, że słabe światło to przeszkoda, głównie dla profesjonalistów, a dla amatorów - największy problem, który "wychodzi" dopiero na zdjęciach. Ta wersja - takie myślenie różni się zdecydowanie od tego, które poznałam na zajęciach z fotografii. Jak wiadomo, punkt widzenia zależny jest od punktu położenia i idąc tym tropem warunki w jakich przychodzi nam fotografować (lub ich brak) to tylko jedno z wyzwań i ograniczeń, które niekoniecznie musi przesądzić o efekcie końcowym. W tym wypadku słabe światło i chłodne tony przyczyniły się do surowego klimatu całości. Nie wiem czy przekonam się do preferowania takich warunków światła zastanego, ale z pewnością bliższe jest mi traktowanie go jako tylko i wyłącznie jednego z ograniczeń. Zapraszam do oglądania!






mod - Marta Skrzyszowska
28.07.2017 rok / Jasło


























Boję się świata bez wartości, bez wrażliwości, bez myślenia. Świata, w którym wszystko jest możliwe. Ponieważ wówczas najbardziej możliwe jest zło.
                                                  /Ryszard Kapuściński 






 



Kiedy się spieszysz, nic nie widzisz, nic nie przeżywasz, niczego nie doświadczasz, nie myślisz! Szybkie tempo wysusza najgłębsze warstwy twojej duszy, stępia twoją wrażliwość, wyjaławia cię i odczłowiecza
                                                /Ryszard Kapuściński 








 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz