04 czerwca, 2018

Było to w tych dniach



               Bardzo rzadko zdarza się, kiedy na bloga dodaję zdjęcia, które nie są mojego autorstwa. Jeśli już tak się dzieje - jedno jest pewne. A w zasadzie dwie rzeczy są pewne. Pierwsza - spust migawki musiał nacisnąć mój brat oraz druga - zapewne można zobaczycie mnie po drugiej stronie obiektywu. 
Uznałam, że to idealny moment na dodanie zdjęć z początku maja. Dokładnie teraz, kiedy za oknami temperatura wskazuje już zdecydowanie za wysokie (jak na moje preferencje) temperatury, a równie gorący okres czerwca daje się we znaki dla wszystkich studentów i pewnie nie tylko dla nich. Z pewnością nie każdy wyniesie z poniższych portretów coś dla siebie - zdjęcia, jak zdjęcia, ale być może chociaż kilka osób skupi swoją uwagę na cytatach. Dla mnie to nieodzowny element tego typu postów, poniekąd uzupełnienie tego co na obrazie. Całość. Tak adekwatna do tego co w duszy. 



 było to w tych dniach, niebieski ptaku,
kiedy gorszy rodzaj ludzi nie przeżywał
nadejścia wiosny
/ Karol Maliszewski



Motyw zapalny / Joanna Lech
Kawałek kradzionej przestrzeni, pod którą rozrzucam sny  i zużyte chusteczki.
Jakoś od razu się odbarwiają na szaro, jakby na styku podłogi zaczynał się rozkład, 
którym na dobre przesiąkło powietrze. Po wszystkim zostaje ślad wypalony w pościeli 
i trochę szybsze tętno, trochę więcej niczego. 
Poza tym bezruch i światło, które zawsze się sączy gdzieś  z boku. 
Cisza się skrada pomiędzy palcami i kładzie się w poprzek, czekając na słowa, 
które już się wytarły i wsiąkły pod skórę, jak zimno, które też zawsze przychodzi po wszystkim.  
Jak stały motyw gaszenia się w obcym łóżku, pod dobrze znajomym dotykiem; 
on ciągle jeszcze się żarzy i ciągle odpada od niego popiół. 

 
Zaczęło się pewnego wiosennego wieczoru, kiedy kwitnie bez 
i ludzie samotni zaczynają naprawdę nienawidzić swej samotności.
/ Marcin Mortka




Autor zdjęć: Bartosz Dubiel
Postprodukcja / na zdjęciu : Natalia Dubiel

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz